*Oczami Dawida*
Wychodząc z pomieszczenia zobaczyłem tą dziewczynę, przypomniało mi się zdarzenie z przed kilkunastu minut. Kurde zachowałem się wtedy jak dzieciak, przeprosiłem i szybko zwiałem, nawet nie spytałem czy nic jej nie jest. Fakt śpieszyłem się, musiałem się rozśpiewać, ale to i tak nie usprawiedliwia mnie, mogło jej się coś stać. Popatrzyłem na dziewczynę i nasze spojrzenia się spotkały, wyglądała na zdziwioną i lekko wściekłą.
-Hej, przepraszam za tamtą akcje-nie wiedziałem za bardzo co powiedzieć
-Nie ma sprawy, mogłam bardziej uważa ć-odpowiedziała, choć i tak czułem, że jest zła
-Dawid jestem-przedstawiłem się i zapytałem- nic ci się nie stało?
-Trochę noga mnie boli, ale będzie dobrze, Aśka- podała ręka i wreszcie się uśmiechnęła
-Widzę, że się poznaliście już-wtrącił się Patryk- dobra Kwiat za chwilę na scenę wchodzimy, szykuj się
Chciałem coś powiedzieć ale
-Tak, poznaliśmy się, Patryk to jest właśnie ten pajac co mnie staranował- dziewczyna z uśmiechem odpowiedziała Patrykowi, a my się zaśmialiśmy, nie powiem Aśka jest uroczą dziewczyną, chciałbym ją bliżej poznać.
-To było niechcący –szybko zwróciłem uwagę widząc minę Patryka, który już chciał chyba mnie ostrzegać, że jak jeszcze raz skrzywdzę jego.. właśnie, ciekawe kim Aśka dla niego jest, rodzina, a może po prostu znajoma. Pogadam z nim później teraz już musimy wchodzić na scenę.
-Uwierzę ci, ale tylko dlatego, że jesteś jedyną taką roztrzepaną osobą jaką znam- śmiał się razem z Aśką, w fajnym świetle mnie przedstawia…
*Oczami Aśki*
To było słodkie, było widać, że Dawid się przejął, ale nadal mnie to do niego nie przekonywało, no bo przecież jak ja bym tu nie była z Patrykiem to by drugi raz „staranowanej dziewczyny” mógł nie spotkać. Jestem pozytywnie zaskoczona zachowaniem Patryka, troszczył się o mnie jak taki starszy brat. Chłopacy właśnie szykują się na scenę, a mi rozkazali, w sumie Patryk, bo Dawid jakiś zamyślony zostać tutaj. Przyglądałam się z boku jak ten tłum dziewczyn zaczął krzyczeć na ich widok. Zaczęli koncert! Po pierwszej piosence Dawid powiedział do mikrofonu: „a teraz zostawiam was w rękach Patryka!” znaczy, raczej to wykrzyczał i szedł w kierunku zejścia ze sceny. Podszedł do stolika, napił się wody oraz wziął iphona i coś na nim robił. Ja w tym czasie wsłuchiwałam się w piosenkę Patryka, lecz nie było mi dane jej całej posłuchać.
-Jak ci się podobała piosenka?
-Bardzo spodobał mi się tekst, jest bardzo motywujący, z pewnością daje energię
-Tekst to dzieło Patryka-uśmiechnął się, ma ładny uśmiech, wypytałam go jeszcze trochę o koncerty. Zdziwił się informacjom, że znam Patryka niecałe 5 godzin i mamy między sobą takie relacje. Dawid w końcu usłyszał zaproszenie na scenę i mnie opuścił, za to wrócił Patryk.
*Oczami Patryka*
Widziałem uśmiech na twarzy Aśki, cieszę się, nie ma ona zbyt łatwo, ciągłe przeprowadzki. Rozmawiając z jej ojcem miałem wrażenie, że będzie spokojną, aż za grzeczną dziewczyną. W drodze do klubu ją trochę poznałem, poopowiadaliśmy sobie największe nasze przypały. Aśka jest rozrywkową dziewczyną, wspomniała mi o różnych imprezach pod nie obecność rodziców w domu. Widać nie mają wielkiej wiedzy o swojej córce, choć wydaje się że mają ze sobą dobry kontakt. Ona przed nimi po prostu gra.
-Świetny koncert!
-Dzięki młoda, a jak Dawid?
-Ma taki sobie głos, twój lepszy- powiedziała z uśmiechem
-Nie podlizuj się tak, polubiliście się?- dopytywałem, było widać, że Aśka się denerwuje, słodko wyglądała
-Co ty tak o niego wypytujesz, nie jest zły, ale jakoś nie przypadł mi do gustu, jest trochę dziwny
-Zastanawiam się czy wytrzymasz z nim na imprezie po koncercie, poza tym poznasz go lepiej to może zmienisz zdanie- podszedłem bliżej sceny aby posłuchać przez chwile przyjaciela, traktowałem Dawid jak przyjaciela, chciałbym żeby Aśka też go polubiła, chociaż jak kumpla.
*Oczami Aśki*
Pierwszy dzień, a już impreza się szykuje, impreza z Dawidem w gronie. Jest on nawet fajny, ale nie przypadł mi do gustu. Przeżyje jakoś tą imprezę, w końcu nie muszę z nim się bawić.
-Patryk-zwróciłam uwagę chłopaka na siebie, kurde to jest super, jest on starszy, a traktuję go jak rówieśnika- Gdzie ta impreza i dużo będzie osób?
-Idziemy na imprezę do klubu nie daleko stąd, przyjdzie kilku moich i Dawida znajomych, to co wytrzymasz z Dawidem?
-Przecież nie muszę się z nim bawić, będą inni, idę zadzwonić do przyjaciółki
-Dobra tylko nie plotkujcie długo, za 15 minut wychodzimy, zaraz koniec koncertu.
Pokazałam mu język i odeszłam w mniej hałaśliwe miejsce, by wykonać telefon.
-Cześć, opowiadaj co się tam dzieję? I co z tym.. Patrykiem, tak on miał?
-Tak, Patryk. Jest od nas trochę starszy, ale uwierz świetnie się z nim gada. W ogóle za chwile wybieram się na imprezę z nim i z takim jednym muzykiem co na siebie wpadliśmy.
-Ooo, artysta powiadasz?-już będzie mnie swatać, o nie…
-Nie powiedziałam ci, no bo Patryk i ten z wypadku, Dawid śpiewają, właśnie kończy się ich koncert i lecimy na imprezę!
-Chce tam do ciebie-słyszałam jak posmutniała- no nic, pokaż im jak się bawić!
-Bez ciebie nie będzie tak świetnie jak zawsze, ale pokaże im, pa Julian- rozłączyłam się i zobaczyłam, że za mną stał Dawid.
-Podsłuchujesz? –zażartowałam
-Ja? Nie, Patryk kazał cię bezpiecznie doprowadzić do auta
-Nie możemy iść pieszo? Klub niby jest nie daleko stąd
-No bo jest blisko, ale wierz mi, ciężko jest się ruszać na pieszo po koncercie, szczególnie z nami
-Aha, dobra chodźmy do tego auta.
*Oczami Dawida*
Ciekawe kim dla niej jest ten cały Julian, nie wiem co się ze mną dzieję, pierwszy raz czuje, że muszę poznać te dziewczynę bliżej.
-Nie za ładna ta droga do samochodu-mruknęła, fakt prowadzę ją jakimś magazynem, ale to jedyne wyjście, żeby fani nas nie zaatakowali.
-Oj nie przesadzaj.. aaaa, pająk!- krzyknąłem, reakcja Aśki była taka jaką oczekiwałem
-Gdzie?-zaczęła panikować, a ja śmiać-grrr, nie strasz mnie tak więcej
-Okej, ale nie fochaj się teraz- zrobiłem słodkie oczka, co ją rozbawiło- możesz mi wytłumaczyć, dlaczego większość dziewczyn boi się tych pięknych zwierzątek?
-Bo one są obrzydliweee, jedziemy na imprezę czy nie?
Szturchnęła mnie w ramię, po kilku minutach byliśmy już w aucie, wszyscy na nas czekali, oczywiście nie obyło się bez pytań dlaczego tak długo tu szliśmy. Oprócz nas i Patryka w aucie był Igor i Sara, przedstawiłem ich Aśce i ruszyliśmy pod klub.
*Oczami Aśki*Wychodząc z pomieszczenia zobaczyłem tą dziewczynę, przypomniało mi się zdarzenie z przed kilkunastu minut. Kurde zachowałem się wtedy jak dzieciak, przeprosiłem i szybko zwiałem, nawet nie spytałem czy nic jej nie jest. Fakt śpieszyłem się, musiałem się rozśpiewać, ale to i tak nie usprawiedliwia mnie, mogło jej się coś stać. Popatrzyłem na dziewczynę i nasze spojrzenia się spotkały, wyglądała na zdziwioną i lekko wściekłą.
-Hej, przepraszam za tamtą akcje-nie wiedziałem za bardzo co powiedzieć
-Nie ma sprawy, mogłam bardziej uważa ć-odpowiedziała, choć i tak czułem, że jest zła
-Dawid jestem-przedstawiłem się i zapytałem- nic ci się nie stało?
-Trochę noga mnie boli, ale będzie dobrze, Aśka- podała ręka i wreszcie się uśmiechnęła
-Widzę, że się poznaliście już-wtrącił się Patryk- dobra Kwiat za chwilę na scenę wchodzimy, szykuj się
Chciałem coś powiedzieć ale
-Tak, poznaliśmy się, Patryk to jest właśnie ten pajac co mnie staranował- dziewczyna z uśmiechem odpowiedziała Patrykowi, a my się zaśmialiśmy, nie powiem Aśka jest uroczą dziewczyną, chciałbym ją bliżej poznać.
-To było niechcący –szybko zwróciłem uwagę widząc minę Patryka, który już chciał chyba mnie ostrzegać, że jak jeszcze raz skrzywdzę jego.. właśnie, ciekawe kim Aśka dla niego jest, rodzina, a może po prostu znajoma. Pogadam z nim później teraz już musimy wchodzić na scenę.
-Uwierzę ci, ale tylko dlatego, że jesteś jedyną taką roztrzepaną osobą jaką znam- śmiał się razem z Aśką, w fajnym świetle mnie przedstawia…
*Oczami Aśki*
To było słodkie, było widać, że Dawid się przejął, ale nadal mnie to do niego nie przekonywało, no bo przecież jak ja bym tu nie była z Patrykiem to by drugi raz „staranowanej dziewczyny” mógł nie spotkać. Jestem pozytywnie zaskoczona zachowaniem Patryka, troszczył się o mnie jak taki starszy brat. Chłopacy właśnie szykują się na scenę, a mi rozkazali, w sumie Patryk, bo Dawid jakiś zamyślony zostać tutaj. Przyglądałam się z boku jak ten tłum dziewczyn zaczął krzyczeć na ich widok. Zaczęli koncert! Po pierwszej piosence Dawid powiedział do mikrofonu: „a teraz zostawiam was w rękach Patryka!” znaczy, raczej to wykrzyczał i szedł w kierunku zejścia ze sceny. Podszedł do stolika, napił się wody oraz wziął iphona i coś na nim robił. Ja w tym czasie wsłuchiwałam się w piosenkę Patryka, lecz nie było mi dane jej całej posłuchać.
-Jak ci się podobała piosenka?
-Bardzo spodobał mi się tekst, jest bardzo motywujący, z pewnością daje energię
-Tekst to dzieło Patryka-uśmiechnął się, ma ładny uśmiech, wypytałam go jeszcze trochę o koncerty. Zdziwił się informacjom, że znam Patryka niecałe 5 godzin i mamy między sobą takie relacje. Dawid w końcu usłyszał zaproszenie na scenę i mnie opuścił, za to wrócił Patryk.
*Oczami Patryka*
Widziałem uśmiech na twarzy Aśki, cieszę się, nie ma ona zbyt łatwo, ciągłe przeprowadzki. Rozmawiając z jej ojcem miałem wrażenie, że będzie spokojną, aż za grzeczną dziewczyną. W drodze do klubu ją trochę poznałem, poopowiadaliśmy sobie największe nasze przypały. Aśka jest rozrywkową dziewczyną, wspomniała mi o różnych imprezach pod nie obecność rodziców w domu. Widać nie mają wielkiej wiedzy o swojej córce, choć wydaje się że mają ze sobą dobry kontakt. Ona przed nimi po prostu gra.
-Świetny koncert!
-Dzięki młoda, a jak Dawid?
-Ma taki sobie głos, twój lepszy- powiedziała z uśmiechem
-Nie podlizuj się tak, polubiliście się?- dopytywałem, było widać, że Aśka się denerwuje, słodko wyglądała
-Co ty tak o niego wypytujesz, nie jest zły, ale jakoś nie przypadł mi do gustu, jest trochę dziwny
-Zastanawiam się czy wytrzymasz z nim na imprezie po koncercie, poza tym poznasz go lepiej to może zmienisz zdanie- podszedłem bliżej sceny aby posłuchać przez chwile przyjaciela, traktowałem Dawid jak przyjaciela, chciałbym żeby Aśka też go polubiła, chociaż jak kumpla.
*Oczami Aśki*
Pierwszy dzień, a już impreza się szykuje, impreza z Dawidem w gronie. Jest on nawet fajny, ale nie przypadł mi do gustu. Przeżyje jakoś tą imprezę, w końcu nie muszę z nim się bawić.
-Patryk-zwróciłam uwagę chłopaka na siebie, kurde to jest super, jest on starszy, a traktuję go jak rówieśnika- Gdzie ta impreza i dużo będzie osób?
-Idziemy na imprezę do klubu nie daleko stąd, przyjdzie kilku moich i Dawida znajomych, to co wytrzymasz z Dawidem?
-Przecież nie muszę się z nim bawić, będą inni, idę zadzwonić do przyjaciółki
-Dobra tylko nie plotkujcie długo, za 15 minut wychodzimy, zaraz koniec koncertu.
Pokazałam mu język i odeszłam w mniej hałaśliwe miejsce, by wykonać telefon.
-Cześć, opowiadaj co się tam dzieję? I co z tym.. Patrykiem, tak on miał?
-Tak, Patryk. Jest od nas trochę starszy, ale uwierz świetnie się z nim gada. W ogóle za chwile wybieram się na imprezę z nim i z takim jednym muzykiem co na siebie wpadliśmy.
-Ooo, artysta powiadasz?-już będzie mnie swatać, o nie…
-Nie powiedziałam ci, no bo Patryk i ten z wypadku, Dawid śpiewają, właśnie kończy się ich koncert i lecimy na imprezę!
-Chce tam do ciebie-słyszałam jak posmutniała- no nic, pokaż im jak się bawić!
-Bez ciebie nie będzie tak świetnie jak zawsze, ale pokaże im, pa Julian- rozłączyłam się i zobaczyłam, że za mną stał Dawid.
-Podsłuchujesz? –zażartowałam
-Ja? Nie, Patryk kazał cię bezpiecznie doprowadzić do auta
-Nie możemy iść pieszo? Klub niby jest nie daleko stąd
-No bo jest blisko, ale wierz mi, ciężko jest się ruszać na pieszo po koncercie, szczególnie z nami
-Aha, dobra chodźmy do tego auta.
*Oczami Dawida*
Ciekawe kim dla niej jest ten cały Julian, nie wiem co się ze mną dzieję, pierwszy raz czuje, że muszę poznać te dziewczynę bliżej.
-Nie za ładna ta droga do samochodu-mruknęła, fakt prowadzę ją jakimś magazynem, ale to jedyne wyjście, żeby fani nas nie zaatakowali.
-Oj nie przesadzaj.. aaaa, pająk!- krzyknąłem, reakcja Aśki była taka jaką oczekiwałem
-Gdzie?-zaczęła panikować, a ja śmiać-grrr, nie strasz mnie tak więcej
-Okej, ale nie fochaj się teraz- zrobiłem słodkie oczka, co ją rozbawiło- możesz mi wytłumaczyć, dlaczego większość dziewczyn boi się tych pięknych zwierzątek?
-Bo one są obrzydliweee, jedziemy na imprezę czy nie?
Szturchnęła mnie w ramię, po kilku minutach byliśmy już w aucie, wszyscy na nas czekali, oczywiście nie obyło się bez pytań dlaczego tak długo tu szliśmy. Oprócz nas i Patryka w aucie był Igor i Sara, przedstawiłem ich Aśce i ruszyliśmy pod klub.
Poznałam kolejnych przyjaciół Patryka, Igor z tego co zrozumiałam z opowieści Dawida był to jego menadżer, a Sara siostrą Igora. Dowiedziałam się, że jest w moim wieku, no nareszcie ktoś, bo Dawid jest chyba starszy o rok, ma pecha bo mam złe skojarzenia z jego rocznikiem. Jeszcze nie poznałam, żadnej ciekawej osoby z tego rocznika. Razem z Sarą podążałyśmy za chłopakami do klubu, znaleźliśmy wolny stolik, do którego się przysiedliśmy, chociaż ja nie miałam zamiaru długo przy nim być…
-To co pijemy?- spytał Igor
Spojrzałam na Sarę, siedzącą obok i zrozumiałyśmy się bez słów, myślałam że z nikim prócz Juli nie znajdę takiego kontaktu.
-Dla nas Martini- złożyłam zamówienie Igorowi, a on się dziwnie spojrzał, a Dawid się śmiał
-Nie wiem jak ty, ale Sara jest niepełnoletnia
-Igor ty tak serio, jak nie ty to same sobie zamówimy- przybiłam piątkę z Sarą, a wszyscy nawet Igor się śmiali. Igor i Patryk poszli po napoje. A Ja wyciągnęłam dziewczynę na parkiet, od razu zauważyłam, że jeżeli chodzi o zabawę to jest moją bratnią duszą. Tańczyłyśmy ze sobą już pewien czas, czułam że wiele osób się na nas gapi, nic dziwnego, pewnie w ich głowach ciąży pytanie „lesby?’, ale ani ja ani Sara się tym nie przejmujemy, czułam też na sobie wzrok Dawida.
-Czemu on się tak patrzy- powiedziałam dziewczynie do ucha podczas tańca
-Podobasz mu się- krzyknęła do mnie i zaczęła ciągnąć do stolika, gdyż chłopacy wrócili z naszym zamówieniem.
-Stój-zatrzymałam ją kawałek przed stolikiem- on mi się nie podoba, ani ja mu- wytłumaczyłam, a ona tylko przewróciła oczami. Podeszłyśmy do chłopaków, a oni nam wręczyli drinki, znieśliśmy toast za dobrą zabawę i mój przyjazd do warszawy. Wypiłam drinka, chwyciłam Igora za rękę i wciągnęłam na parkiet, reszta wzięła ze mnie przykład i poszli tańczyć. Nie jestem fanką grzecznego tańca, więc niektóre moje ruchy dziwiły Igora, ale nie narzekał, w końcu jak się bawić to na całego.
Po dwóch piosenkach, przeprosiłam Igora i poszłam do baru wypiłam kilka drinków jeden za drugim, widziałam Dawida idącego w moim kierunku, wyprzedził go jednak jakiś chłopak około 20 lat, zaprosił mnie do tańca. Chłopak okazał się trochę nachalny w tańcu, na początku nie przeszkadzało mi to, ale chciałam już się od niego uwolnić... Wiedziałam, że Dawid nas obserwuje, wysłałam mu znaczące spojrzenie czy może mi pomóc. Nie musiałam długo czekać chwile później tańczyłam z Dawidem, wcześniejszy koleś był wkurzony, ale nie robił większych problemów.
-Dziękuje-szepnęłam Dawidowi do ucha, ten tylko się uśmiechnął. Taniec z nim był spokojniejszy, nie ukrywam jest dobrym tancerzem, ale gdy zaczęła lecieć wolna muzyka zostawiłam go i poszłam do naszego stolika. Zauważyłam smutną minę Dawida, kurde oby Sara nie miała racji, pomyślałam. Po chwili do Dawida przykleiła się jakaś dziewczyna, a do mnie doszedł Patryk. Zamówiłam jeszcze kilka drinków, tańczyłam z Sarą, no i potem film mi się urwał…
______________________________________________________________________
Mamy nowy rozdział, zmiany w wyglądzie bloga i nowe strony(bohaterowie i kontakt- Zapraszam do zobaczenia) :D Pojawiła się również ankieta, byłabym wdzięczna gdybyście wzięli w niej udział. Proszę również o opinie co do rozdziału, bloga. Chciałabym również podziękować za komentarze pod poprzednim rozdziałem, starałam się dostosować do wszystkich uwag :)
Kolejny rozdział w przyszły weekend! :3
Świetny!! Czekam na nexta :*
OdpowiedzUsuńŚwietny!! Czekam na następny :)
OdpowiedzUsuń